Codzienność

Work-life balance, cudowny frazes czy wyzwanie prawie niemożliwe do zrealizowania?

Jak proste się wydaje i jak trudne do utrzymania w rzeczywistości się okazuje.

 Cytując Wikipedię hasło to oznacza:

Koncepcja zarządzania czasem, stawiająca za cel odnalezienie równowagi pomiędzy „pracą” a życiem prywatnym.

Utrzymanie równowagi między pracą, a czasem wolnym ma w teorii zapewnić nam zrównoważony rozwój w naszym życiu, a stąd podobno prosta droga do stanu szczęścia cokolwiek to znaczy dla każdego z nas.

Umiejętne dzielenie naszej aktywności na strefę zarabiania na życie i korzystania zeń jest coraz bardziej pożądanym w dzisiejszych czasach szczególnie wśród pokolenia tzw. millenialsów.

Nie o tym, jednak chciałam Wam dzisiaj napisać, ale skupić się na tzw. free time balance, czyli rozsądnym korzystaniem z wolnego czasu.

Obecnie gro naszego wolnego czasu spędzamy na konsumpcji treści serwowanych za pośrednictwem Internetu, kosztem czasu spędzonego w realnym życiu. W czasach postępującej digitalizacji naszego życia coraz trudniej jest nam pozostawać offline ze wszystkimi tego konsekwencjami. Trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu wartościowych relacji, ogólny spadek kondycji fizycznej i trudności w odnajdywaniu się w tzw. realu to tylko niektóre z nich.

Wszechobecny rozwój sztucznej inteligencji, postępująca automatyzacja pracy i rewolucja w środkach komunikacji rodem z najlepszych książek SF staje się faktem na naszych oczach. Jedną z konsekwencją tej rewolucji staje się wzrastający odsetek ludzi uzależnionych od wirtualnego świata. Telefon stał się naszym centrum komunikacyjno-informacyjnym, medium gdzie zawieramy i utrzymujemy przyjaźnie, gdzie obserwujemy życie innych. Socjolodzy, psycholodzy, nauczyciele alarmują o zgubnym wpływie przenoszenia aktywności, szczególnie młodych ludzi, do świata Internetu kosztem tego realnego.

Zgodnie z raportem „Nastolatki 3.0” opublikowanym przez Państwowego Instytutu Badawczy NASK z 2018 roku zdecydowana większości polskich nastolatków jest online non stop.  

Niemal każdy z nich korzysta z Internetu codziennie, średnio przez 4 godziny i 12 minut na dobę, aż o 32 minuty dłużej niż 3 lata wcześniej.  Obecnie możemy śmiało założyć tendencję wzrostową w tym temacie.

To właśnie problem świadomego korzystania z rzeczywistości wirtualnej przebija się w coraz większym stopniu do debaty o kondycji dzisiejszego społeczeństwa.

Tren ten dostrzegły również globalne korporacje takie jak Google czy Apple, które w ramach kreowania swojego „ludzkiego” oblicza proponują rozwiązania wychodzące naprzeciw tym oczekiwaniom.

Założeniem ich jest zadbać o nasze dobre samopoczucie w cyfrowym świecie przez pomoc w ograniczenie naszych szkodliwych cyfrowych nawyków.

Pojawiają się narzędzia i opcje wbudowane w sam system mające chronić nas przed nieustannym zalewem cyfrowych rozpraszaczy.

Aplikacje zbierają kompletne statystyki i tworzy wykresy, pozwalając nam zrozumieć, jak dajemy się porwać powiadomieniom i aplikacjom na smartfonie.

Pokażą nam np.

  • że za duże czasu spędzamy na You Tube i zaproponuje przerwę.
  • tryb nocny, który rozpozna noc i zmienia barwę wyświetlacza emisję światła niebieskiego, by ułatwić nam zaśnięcie.
  • opcja spersonalizowanych powiadomień pozwoli nam otrzymywać informacje tylko o tym, co faktycznie chcemy.

Trend ten ma szansę stać się trwale obowiązującym przy projektowaniu nowych rozwiązań cyfrowych biorących pod uwagę doświadczenie użytkownika.

Działania tego typu są szczególnie istotne teraz, ponieważ zgodnie z wieloma prognozami postępujący rozwój sztucznej inteligencji związany z tym wzrost efektywności pracy dzięki jej automatyzacji doprowadzi do skracania dnia pracy i wydłużania naszego czasu wolnego. 

Warto pamiętać jednak, że nawet najlepiej pomyślana technologia nie zastąpi zdroworozsądkowego podejścia i świadomego przeżywania naszego życia.

Parafrazując słowa Wujka głównego bohatera z filmu Spider Man „z większą ilością wolnego czasu wiąże się większa odpowiedzialność w korzystaniu z Niego” 

Rozpisałam się nieco, więc liczę, że i Ty podzielisz się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami.

 

Ciao, ciao

Ania 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *