Zdrowie

Chlorofil a Twoja dieta?!

Gdzie znajdziemy chlorofil? W roślinach.

To pierwsze skojarzenie, jakie wiąże się z tym związkiem – i bardzo słuszne, ponieważ to właśnie na nich i dzięki nim tworzy się ta niezwykle cenna substancja. 

Jak wyjaśnić dlaczego chlorofil jest koloru zielonego?

Otóż liście roślin i glony pochłaniają duże ilości czerwonego i niebieskiego światła, co w rezultacie daje im zieloną barwę. No dobrze, ale w takim razie po co nam chlorofil? Czy nie wystarczy, że jest na roślinach? 

Być może kiedyś tak właśnie myślano i przez to jeszcze w XVIII wieku ogromna ilość młodych nawet ludzi straciła wszystkie zęby, umierała na szkorbut, czy też skarżyła się na przemęczenie i kompletny brak sił. 

Ponieważ kiedyś jedzenie roślin było nie do pomyślenia. To mięso grało pierwsze skrzypce. 

Gdyby chociaż ogólnie spożywana owsianka i kasza były przyprawione zielonymi roślinami wszystko byłoby w jak najlepszym porządku – niestety dopiero stosunkowo niedawno świat zdał sobie sprawę, że to roślinność zapewnia nam najlepsze odżywianie, a mięso jest do tego doskonałym dodatkiem – nie odwrotnie. 

Chlorofil umożliwia roślinom tworzenie tlenu. Ale jest to też bogate źródło różnorodnych składników. 

Wieść gminna niesie, że zielone warzywa, owoce i wszystkie jadalne rośliny są doskonałym źródłem żelaza hamującego anemię, ale oprócz tego chlorofil wspomaga:

  • walkę z cukrzycą regulując poziom cukrów we krwi,
  • zwalczanie stanów zapalnych, na przykład w stomatologii,
  • pozbycie się przykrego zapachu z ust – tak, te zielone kostki dla psów zawierają właśnie chlorofil,
  • kobiety karmiące poprzez stymulację produkcji mleka,
  • odkażanie organizmu i pozbywanie się z niego wszelkich źródeł patogenów.

Przyjmowanie chlorofilu nie musi być męczące.

Skąd możemy go wziąć?

Najprostszym sposobem będzie zwiększenie ilości zielonych warzyw i owoców w diecie, takich jak sałata, kapusta, zioła i wiele innych. Oczywiście nie wszyscy będą w stanie być konsekwentni ( tak jak kiedyś ja). 

Co dla takich osób będzie więc dobre?

Oczywiście porządne suplementy, które pozwolą na skuteczne podniesienie poziomu chlorofilu w organizmie, a co za tym idzie zwiększenie szansy na lepsze jakościowo funkcjonowanie ciała.

Dobrze, powymądrzałam się trochę i na zakończenie dodam. Nietrudno jest być może przyjmować chlorofil w idealnie zbilansowanej diecie, ale biorąc pod uwagę poziom zanieczyszczenia produktów trzeba zdać sobie sprawę, że bardzo trudno będzie zapewnić sobie jego odpowiednią ilość. I to właśnie potwierdziły mi moje badania morfologiczne. 

 

Osobiście od kilku miesięcy regularnie popijamy (ja i moja rodzina) chlorofil w płynie.

Wcześniej próbowałam także w postaci kapsułek, ale sprawiały mi problem przy połykaniu.

Podaję go także najmłodszemu (13-mc) członkowi swojej rodziny, Franiowi dodając mu 5ml chlorofilu do bidonu z wodą, którą bierze do żłobka.

W jego przypadku oczyszcza się organizm po pozostałościach głównie po szczepieniach.

Suplement zamawiam przez internet, i cieszy mnie fakt, iż jest w szklanej a nie plastikowej butelce! Po otwarciu butelkę przechowuję w lodówce (max 30 dni). Co świadczy o braku konserwantów używanych najczęściej do procesu pasteryzacji.

Zdecydowanie lepiej czuję się z poczuciem, że dostarczam organizmowi wszelkich niezbędnych substancji, których wysycenie zdecydowanie pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie.

Dodam, iż ten zielony płyn wytwarzany w całości, jedynie z naturalnych składników – takich jak lucerna, chlorella, olejek miętowy i jęczmień. Spróbuj i daj znać jak Twoje wrażenia.

Gratuluję dotrwania do końca i w nagrodę, że nasze drogi się przecięły i jeszcze się nie rozeszły zdradzę Ci, iż pod tym linkiem możesz zakupić (sprawdzony przeze mnie chlorofil) z prawie 30% upustem! Polecam kliknąć 😉

One thought on “Chlorofil a Twoja dieta?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *